niedziela, 2 września 2012

Smak Budapesztu


Budapeszt jest monumentalną, piękną stolicą europejską:  Buda wraz z pałacem na szczycie, Peszt z niesamowitymi, klasycystycznymi budynkami, a środkiem leniwie płynie Dunaj.  Wszystko tutaj idealnie gra – piękna architektura, modne knajpki, urokliwe zakątki, apetycznie pachnąc restauracje, gigantyczna katedra i zapierające dech w piersiach pomniki ( z niesamowitym pomnikiem butów tuż przy Parlamencie). Ni w pięć ni w dziesięć Paryż albo Wiedeń.






A jednak!


Obraz całości całkowicie zmienia komunikacja stolicy Węgier. Wszędzie królują stare, śmierdzące Ikarusy, metro nigdy nie wiadomo czy przyjedzie i czy wyjdzie z tunelu na następnej stacji.  Ach, jeszcze kontrolerzy biletów! W jakim innym europejskim mieście, z tak wielkimi, multikulturowymi aspiracjami sprawdzanie biletów polega na spotkaniu na bramkach ze starszymi panami z wielkim brzuszkiem, który nawet nie wiadomo czy będzie tam stał? I ta najstarsza linia metra(druga na świecie, z początku XX wieku!), która jest tak maleńka, że cały czas się zastanawiałam czy nie zahaczę o sufit? Efekt – gwarantowany! Byłam w pełni zachwycona!




Najdziwniejszy autobus wycieczkowy czyli amfibią przez Dunaj
Najdziwniejszy pomnik fundatora metra Budapesztu na stacji w Centrum

Żeby polepszyć apetyt, polecam przed wyjazdem obejrzeć film „Kontrolerzy”

Budapeszt uwielbiam, mam nadzieję że wy też się w nim tak zakochacie!  A na wieczorne piwo i iluminację miasta polecam najromantyczniejsze miejsce tuż koło mostu Elżbiety, nad wjazdem do tunelu!