sobota, 30 czerwca 2012

Nocleg na Gibraltarze



Gibraltar jest jednym z ostatnich przejawów wielkiej polityki kolonizacyjnej Wielkiej Brytanii i chyba też najdziwniejszą pamiątką tych zamierzchłych czasów którym zawdzięczamy przede wszystkim unifikację języka angielskiego jako języka globalnej wioski. Gibraltar jest maleńką wyspą przytuloną do półwyspu iberyjskiego, sławną głównie z małp i cieśniny oddzielającej na południowym zachodzie Europę od Afryki. To niezwykle dziwne miejsce na pewno przypadnie do gustu łowcom absurdu, którzy zachwycą się małym rozmiarem powiązanym z imperialistycznymi aspiracjami i monetą z małpą na rewersie.

Moja przygoda z Gibraltarem zaczęła się w pewien słoneczny poranek, gdy na kacu i ze złamanym sercem (w Granadzie zostawiłam wyimaginowaną miłość życia) na dworcu w Algeciras próbowałam upchnąć mój i Sylwii bagaż do luku, który oczywiście musiał być za mały. Po trudach i zmaganiach szafka została przymusowo zamknięta i w słomkowych kapeluszach na głowach zawołałyśmy „w drogę przygodo!”. 

Sam Gibraltar zaskoczył nas już w momencie przechodzenia przez bramki graniczne, które znajdują się w połowie długiego mostu poprzez przesmyk między półwyspem, a wyspą. By dojść na samą wyspę trzeba na przykład przejść przez jedno z najbardziej niezwykłych lotnisk –jego pas startowy unosi się idealnie nad wodą. Odrobinę gorsze hamulce samolotu i już można by testować dmuchane zjeżdżalnie ewakuacyjne reklamowane przez znudzone stewardessy w trakcie startu. Od razu za lotniskiem ruch zmienia się z prawostronnego na lewostronny, witają ciebie przystojni policjanci w mundurkach i oczywiście czerwona budka telefoniczna.

Jeżeli jeździsz z plecakiem, a twój budżet jest mocno ograniczony i uznajesz że rezygnacja z wjazdu kolejką na szczyt wyspo –góry jest idealną formą oszczędzania, zwiedzanie Gibraltaru może się dla ciebie skończyć na samym początku. Na szczęście myśmy z Sylwią wymyśliły plan zapasowy i wsiadłyśmy do najdziwniejszego autobusu nr 4 który z zawrotną prędkością i niezwykłą śmiałością przemierzał maleńkie uliczki by dowieźć nas na coś co plażą nie było, ale za to roztaczał się stamtąd piękny widok na Afrykę.

Oczywiście o noclegu na Gibraltarze można zapomnieć. Po pierwsze nie ma tu nawet miejsca na camping, a hostele są naliczane w funtach więc jedynym rozwiązaniem  jest spanie pod chmurką. Tu jednak rodzi się problem zimna. Bo chodź w ciągu dnia słońce przyjemnie grzeje ramiona, to wieczorem zrywa się zimny wiatr znad oceanu, oblepiając skórę lepką solą morską. Na szczęście nad głupim i spłukanym czuwa opatrzność i przy pierwszej próbie włamania się na klatkę schodową blokowiska wyrosłego wokół jedynego sklepu na wyspie, udało się nam dostać do w miarę ciepłego i komfortowego budynku 4gwiazdkowego z prześliczną windą. Nocleg pomiędzy 9, a 10piętrem zaliczam do udanych. Miałyśmy własną łazienkę (w pobliskim szpitalu, gdzie co fakt to fakt dziwnie się patrzyli na dziewczyny biegające ze szczoteczkami do zębów), wygodne półpiętro odsłonięte od korytarzy i opatrzność raczyła nad nami czuwać do ostatniej chwili –nikt po schodach akurat między tymi piętrami nie chodził (choć miałyśmy niezłego piętra jak o 8rano ktoś przespacerował się pomiędzy 7, a 8piętrem). 


Następnego dnia stwierdziłyśmy, że przecież co to za wycieczka na kolonie brytyjskie bez przejażdżki double-deckiem. Na przyszłość –nikomu nie polecam takich komercyjnych pomysłów, jak jedziecie na Gibraltar po prostu uciułajcie tych 10 Euro /8 Funtów i wjedźcie na górę i zróbcie sobie śmieszną fotę z małpami… 

for a nice day


Somewhere over the rainbow, way up high
And the dreams that you dreamed of, once in a lullaby
Somewhere over the rainbow, blue birds fly
And the dreams that you dreamed of, dreams really do come true
Gdzieś ponad tęczą, gdzieś bardzo wysoko
I sny, które śniłeś, kiedyś w kołysance
Gdzieś ponad tęczą, gdzie latają drozdy
A sny, które kiedyś wyśniłeś, stały się prawdą

Someday I'll wish upon a star, 
wake up where the clouds are far behind me
Where troubles melts like lemon drops, high above the chimney top
That's where you'll find me
Któregoś dnia, ponad gwiazdami
obudzę się, gdzie chmury będą daleko poza mną
Gdzie problemy rozpuszczą się jak cukierki, wysoko ponad szczytami kominów
Tam mnie znajdziesz

Somewhere over the rainbow, blue birds fly
And the dream that you dare to why, oh why can't I?
Gdzieś ponad tęczą, gdzie latają drozdy
I sny, o których marzyłeś i ja między nimi?

Well I see trees of green and red roses too
I watch them bloom for me and you
And I think to myself
What a wonderful world
Widzę zielone drzewa i czerwone róże
Widzę, jak rozkwitają dla mnie i dla ciebie
I tak sobie myślę
Jaki piękny jest ten świat

Well I see skies of blue, and I see clouds of white
And the brightness of day 
I like the dark
And I think to myself
What a wonderful world
Widzę błękitne niebo i białe chmury
Światło dnia
I ciepło ciemność
I tak sobie myślę
Jaki piękny jest ten świat

The colors of the rainbow so pretty in the sky
Are also on the faces of people passing by
I see friends shaking hands, singing “How do you do”
They’re really saying, I... I love you
I hear babies cry and I watch them grow, 
They’ll learn much moreThan we’ll know
And I think to myself What a wonderful world
Kolory tęczy są takie piękne na tle nieba
A także na twarzach przechodzących ludzi
Widzę przyjaciół, witających się pytaniem "jak się masz?"
Chodź tak naprawdę mówią -"kocham ciebie"
Słyszę płacz dziecka i widzę jak rośnie
Ono nauczy się dużo więcej niż ja kiedykolwiek będę wiedzieć
I tak sobie myślę Jaki piękny jest ten świat

Someday I’ll wish upon a star, 
Wake up where the clouds are far behind me
Where trouble melts like lemon drops
High above the chimney top that where you’ll find me
Oh, somewhere over the rainbow way up high
And the dream that you dare to, why, oh why can’t I?

Któregoś dnia, ponad gwiazdami
obudzę się, gdzie chmury będą daleko poza mną
Gdzie problemy rozpuszczą się jak cukierki,
wysoko ponad szczytami kominów -tam mnie znajdziesz
Och, któregoś dnia wysoko ponad tęczą
I sny, o których marzyłeś i ja między nimi?



http://www.youtube.com/watch?v=F_VRM2Rx_BY