czwartek, 5 września 2013

Domek ciasny ale własny

Wierzę w globalne poczucie humoru. Wierzę też, że niektórzy zrobią wszystko, żebyśmy my byli szczęśliwsi - wierzę w bezpodstawny altruizm obcych, którzy zrobią wszystko by nawet najsmutniejszy dzień został rozjaśniony przez rzeczy, które posiadają. By udowodnić moją tezę podsyłam moje najświeższe znaleziska - polecam! :)



Z faktu, że pochodzę z Łomianek tłumaczyłam się całe gimnazjum, liceum no i trochę na studiach. Od kiedy mieszkam w City jestem bardzo dumna z mojego pochodzenia. A moje pochodzenie twardo mnie zaskakuje, nie pozwalając zapomnieć że co jak co ale my w Łomiankach mamy jaja. I to po dwa! :)

W dniu dzisiejszym dzielę się odkryciem wykonanym na najbardziej teraz modnej alei bez oświetlenia i drogi, czyli dumnie brzmiącej, przeludnionej nowymi osiedlami i domkami rodzinnymi, ulicy Chopina. Czyli jak ktoś wybudował dom by każdy się zastanawiał (za przeproszeniem): CO K****? 


Od frontu: brytyjski terrace house, bawarska pepitka plus wieża romańska


Widok z boku - wszystkie style na raz....

Ściana barokowa...

Wejście dla domowników klasycystyczne z pięknym portykiem...


Zastanawiam się, czy nie napisać petycji do właściciela pięknej willi z prośbą o taką o to rzeźbę do ogródka ( bo przecież krasnale są już passe... ) 





Pokaż mi studzienkę, a powiem Ci skąd jesteś

Dawno temu znajomy mi opowiedział o swoim zwyczaju podróżniczym. W każdym mieście, w którym jest - fotografuje studzienki kanalizacyjne.
Idąc tym tropem przedstawiam (w wersji ciut okrojonej, bo nie byłam w stanie wygrzebać wszystkich) moje wspomnienia z miast zapisane w studzienkach kanalizacyjnych. Oczywiście zbieram kolejne do kolekcji, chętnie też powymieniam co lepsze smaczki:)
Bergen

Berlin

Londyn (pod Buckingham Palace)

Odense (Dania)

Randers (Dania)

Stavanger